Tak mi się spodobało, że napiszę i drugą notkę, a co!
Takie oto przypinki dostałem na urodziny. Jak widać trening czyni mistrza, i każdy uczy się na błędach toteż linia wypuszcza w świat coraz to lepsze produkty.
Ps. istnieje tylko mała wada - przypinki mają niesamowitą skłonność do opuszczania swych właścicieli... W prezencie otrzymałem 3.
Paweł
ta z floydami wygląda na lekko zmasakrowaną:D
OdpowiedzUsuń